wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 4

Z perspektywy Oli

Weszliśmy wszyscy do kuchni i zaczęliśmy jeść przygotowaną przez mamę Alex kolacje. kolacje. Ku mojemu zdziwieniu, najwięcej zjadł Niall, a zaraz po nim Alex. Oni we dwoje świetnie by się uzupełniali. Wiem że za krótko się znają, ale to nie ma znaczenia. W sumie znają się wieki, tylko nie mieli okazji ze sobą porozmawiać. Z rozmyśleń wyrwał mnie telefon Nialla. Gdy skończył rozmawiać, powiedział ze musi iść szybko do swojej babci bo źle się poczuła. Tak jak to szybko powiedział, tak szybko wyszedł z domu. Widziałam po minie Alex że posmutniała. Po chwili Zayn oznajmił:
-Ale NIall'a babcia mieszka w Irlandii.-powiedział a Alex pobiegła szybko do swojego pokoju i zamknęła je na klucz.-Coś nie tak powiedziałem?-zapytał się mnie Zayn.
-Nie, ale wydaje mi się że Alex coś poczuła do Niall'a.....a jak powiedziałeś że ma babcie w Irlandii, to....-nie mogłam wydusić z siebie słowa-pewnie sobie pomyślała że ma dziewczynę i nas okłamał.-w końcu to z siebie wydusiłam.
-Ja nic o tym nie wiem.-powiedział
-czekaj zaraz wracam-odpowiedziałam mu. Zayn pewnie pomyślał że ide do Alex, ale tak naprawdę poszłam śledzić Niall'a. Szczerze? Nie wierzyłam w to, że Niall mógł mieć dziewczynę. Przecież tata Alex mówił że Zayn i Niall nie mają dziewczyn, dlatego mieszkają z nami.

Chwile później...

Nie wiedziałam gdzie mam szukać Niall'a, jedna myśl która przychodziła mi do głowy to, to że mógł być w parku. Poszłam więc do parku i szukałam Niall'a. Po chwili znalazłam go z jakąś dziewczyną, miziającego się z nią na ławce koło fontanny. Szybko wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Alex. Odebrała po dwóch sygnałach:
-Hallo, Alex?-zapytałam się
-Tak. Czemu dzwonisz sko......-przerwałam jej
-Chodź szybko do parku. Do tej fontanny, koło....no wiesz gdzie to jest. Chodź szybko!!!!!!!-Wydarłam się, ale tak żeby Niall mnie nie usłyszał. I się rozłączyłam. Po chwili zobaczyłam zbliżającą się Alex w moją stronę. Podbiegłam do niej i wróciłam z nią w to samo miejsce gdzie przed chwilą stałam. Pokazałam jej Niall'a. A ona jak go zobaczyła zaczęła płakać, ale tak głośno że Niall i ta blondynka z którą się przed chwilą całował, patrzyli się w naszą stronę, a Niall aż wstał z wrażenia. Powiem ze jego mimika twarzy wyglądała nieziemsko śmiesznie. Jeszcze do tego był cały nasączony śliną wokoło ust. Szybko przytuliłam Alex i poszłam z nią do domu. Odwróciłam i pokazałam mu środkowy palec.

Z perspektywy Niall'a

Gdy zobaczyłem Oli i Alex, która płakała, nie wiedziałem co mam z sobą zrobić.
Szczerze? Nawet nie wiedziałem kiedy zacząłem się z nią całować. Przecież to była tylko przyjaciółka. A swoją drogą, ona nie umie się całować. Nawet nie wiem co jej odbiło. Po chwil spostrzegłem że Oli i Alex się oddalają w stronę domu.
-Co ty kurwa narobiłaś?-krzyknąłem na nią, a ona się rozpłakała i pobiegła w przeciwną stronę. Zobaczyłem że Oli się odwraca i pokazuje mi środkowy palec, a ja wtedy zacząłem biec za nimi. Gdy Oli to zobaczyła kazała Alex biec.
Zanim zdążyłem je dogonić, weszły już do domu. Zapewne poszły do pokoju Alex. Wbiegłem do domu dziewczyn i poszedłem do kuchni, w której siedział Zayn. Zapewne nie wiedział o całym zdarzeniu. Gdy zobaczył w jakim stanie wpadłem do kuchni jego mina zmieniła się na podejrzliwą.
-Stary, co ci się stało?

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Film ONE DIRECTION TKIS IS US!

Jak będziecie czytać bloga, to u góry jest napisane ROZDZIAŁY i INFORMACJA to wejdźcie w info. i przeczytajcie wszystko dotyczące tego filmu.
Dziewczyny z Bydgoszczy lub Okolic prosze kom. będzie mała niespodzianka. Reszta też może kom. (niespodzianka będzie jak będe miała po drodze do kina)♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Prośba

Hej! Mam taka prośbę. Czy moglibyście komentować? Dzięki że dodajecie plusy postom itp. Ale bym chciała chociaż jeden kom. nie od siebie tylko od was.....błagam chociaż 15 sierpnia to bardzo ważne proszeeee♥♥♥ i love

Rozdział 3

A tam....siedziała Alex i rozmawiała z rodzicami(rozczarowałam was?) i o czymś rozmawiali. Chłopaków w salonie już nie było, więc pomyślałam że są w domu u siebie i podsłuchałam.
-słuchaj Alex chłopacy (Zayn i Niall) będą mieszkać tu na czas wakacji bo w ich Willi jest przeprowadzany remont generalny i nie mogą tam zostać-trochę się zdziwiłam ale jak mus to mus. W sumie nawet fajnie mieszkać z dwoma gwiazdami pod jednym dachem-a reszta wyjechała na wakacje z dziewczynami. Tylko Harry z Louisem i z Eleanor.-powiedział ojciec Alex
-ale czemu tato? Przecież wiesz że nie moge mieszkać pod jednym dachem z dwoma nowo poznanymi chłopakami bo moze im się stać krzywda.-powiedziała Alex i dalej rozmawiała z rodzicami a mnie zaatakował ktoś od tyłu. To był Zayn?
-To nie ładnie tak podsłuchiwać...-powiedział, a ja spaliłam buraka. Chyba to widział bo się uśmiechnął pod nosem.
-To nie ładnie skradać się za kogoś plecami.-wiem to trochę dziwnie zabrzmiało ale już taka jestem. Co ja na to poradzę? Zmienię się? NIE nigdy.
-Cyli już wiecie że mieszkamy z wami?-zapytał się mnie i lekko usmiechnął.
-Tak wiemy. Ale co co ci do tego? Alex i tak wam nie odpuści-rozmowa ciągnęła się na jej temat i ciągnęła, a ja nie zauważyłam kiedy Alex stanęła za mną
-O! Hej widzę że plotkujecie na mój temat. Może razem tak poplotkujemy co? No własnie tak myślałam-powiedziała i poszła do swojego pokoju, mając wyjebane na nasze przeprosiny. Których i tak by się nie doczekała bo nie mogliśmy wydusić z siebie ani jednego słowa. Poszłam za nią szybko , ale zdążyła zamknąć drzwi. Pukałam, krzyczałam ale nic z tego. W końcu odpuściłam.

Pokój Alex. Z jej perspektywy.

Siedziałam na łóżku i łkałam. Słyszałam jak moja przyjaciółka się dobija, ale jej nie otworzyłam. Po krótkiej przerwie znowu zaczął się ktoś dobijać do drzwi, tym razem nie krzyczał. Pomyślałam ze to może być ktoś inny i...otworzyłam.
W drzwiach stał Niall. Wpuściłam go bo byłam ciekawa co mi powie. Ale i tak musiałam wtrącić swoja dwa słowa
-Czego chcesz?-zapytałam z lodowatym spojrzeniem-kto cię do mnie przysłał?-dziwnie to zabrzmiało. W mojej głowie brzmi o wiele lepiej.
-Przysyła nie Oli-wydusił z siebie ale ja się nie odzywałam-chciała żebym ci wszystko wytłumaczył.-powiedział a ja się uśmiechnęłam pod nosem. Sama nie wiem czemu. Ten farbowany blondyn działa na mnie inaczej. Tak magicznie. Chyba to zobaczył bo też się uśmiechnął. I zaczął całą historię.

***
-Czyli ona was uprzedzała przede mną?-zapytałam się
-Tak-powiedział
-A możesz ją tutaj zawołać? Bardzo proszę.-blondyn pokiwał na znak głową i poszedł po moją przyjaciółkę.Po chwili przyszła Oli. Weszła , usiadła na łóżku i widać było ze jest zmieszana tutejszą sytuacja.Zaczęłam mówić pierwsza.
-Sorry że tak......-nie zdążyłam powiedzieć bo Oli mi przerwała
-Nie! To ja przepraszam. Nie powinnam nikomu mówić o twoim charakterze i punkcie obronnym.-powiedziała a mi zrobiło się jej żal.
-Spoko już nie mam ci tego za złe. W końcu i tak by się dowiedzieli.-Palnęłam to co mi ślina na język przyniosła, i poszłam do łazienki. Wiem to głupie. Dziewczyna rozmawia ze swoją przyjaciółką i idzie do łazienki by uniknąć dalszej konwersacji. Ale ja już taka jestem i nikt tego nie zmieni.

***

Jest 20. Wybieram się na spacer z Oli i chłopakami. Wiem że ich nie znamy. Ale zaproponowali to się zgodziłyśmy. Ubrałam się w to, a Oli w to. Na sportowo. Chłopacy czekali na nas na dole.I się uśmiechnęli jak nas zobaczyli.
-Ślicznie wyglądacie-powiedział Zayn
-Daruj sobie-odpyskowałam a Niall i Oli zaczęli się śmiać.

10 min. później. Z perspektywy Alex

Szliśmy w milczeniu pustymi ulicami Londynu. W końcu zapytałam się Niall'a 
-Gdzie my tak w ogóle idziemy?
-W nasze ulubione miejsce-powiedział i przez kolejne 10 minut milczał-o jesteśmy-wydukał z siebie a mnie zamurowało. Nie wiem jak tam Oli bo ona szła z Zayn'em przed nami.
-Pięknie tu-powiedziałam i zanim się spostrzegłam usiedliśmy na ławkach przy ślicznej Fontannie (nie mogę znaleźć takiej jaką bym chciała ale ta też chyba może być). Zasłabłam z wrażenie i przytuliłam się do Niall'a. Mu to się chyba spodobało bo obiął mnie i tak siedzieliśmy razem. W końcu wybiła 21. Wstaliśmy z ławek i szliśmy powoli do willi mojego ojca.

W domu.

-O! Nareszcie jesteście-krzyknęła moja mama-zapraszam do stołu. Kolacja gotowa
-OK!-krzyknęliśmy chórem



__________________________________________________________________

I jak? podoba się? Wiem że ktoś to czyta. Ale proszę o zostawianie komentarzy. Bez tego nie będe pisać rozdziałów. Wiem że nie mam talentu, ale musze coś ze sobą zrobić.♥♥♥♥♥


Rozdział 2


NIall i Zayn z One Direction. Jak mogła bym o nich zapomnieć? Przecież mój ojciec cały czas o nich nawija. One Direction to One Direction tamto. Już mam tego wszystkiego po dziurki w nosie. Ciesze się ze nie ma tego w lokach.....nie lubię go (tak ogólnie to nic do niego nie mam) co chwilę zmienia panienki. Inny mi słowy BABIARZ  i tyle. Dobra wróćmy do rzeczywistości. Chłopcy słysząc że  ktoś wchodzi do domu, wstali z kanapy, podeszli do nas i się przywitali:
-hej ja jestem Zayn a to jest....- nie zdążył powiedzieć bo mu przerwałam.
-a to jest Niall. Tak tak wiem.-i szłam powolnym krokiem z Oli do pokoi na górę. Gdy nagle krzyknęła moja matka:
-Alex, byś mogła byś trochę milsza i dać się chociaż przedstawić chłopakom, a nie odzywasz się do nich jak do pierwszej lepszej szmaty. Wracaj mi yu natychmiast i ich przeproś.-Powiedziała swoje. Pierwszy raz od paru lat. Ale ja szłam dalej i miałam w poważaniu to co ona przed chwilą powiedziała.

***
Mój pokój był koloru fioletowego z białymi meblami i łóżkiem wodnym zamieszczonym po prawej stronie drzwi. Zaś po lewej stronie była garderoba a łazienka obok drzwi od pokoju. Na przeciw drzwi było wyjście na piękny taras, który złączony był z małym balkonem obok.

Z perspektywy Oli

Mój pokój był w kolorze zielonym z odrobiną czarnego. Po lewej stronie drzwi łóżko a dokładnie łoże. Z prawej strony garderoba i telewizor plazmowy. (Alex miała też koło garderoby)i drzwi od łazienki. Na przeciw wyjście na balkon i łączenie z tarasem...Alex? Ta to ma szczęście-pomyślałam-ma taras z hamakiem i bujakiem. Superrr. Byłam zachwycona.
Rozpakowałam się i poszłam do Alex,ale jej tam nie było. Więc zeszłam do salonu. A tam......

niedziela, 11 sierpnia 2013

1.Rozdział Wakacje

Ostatnia lekcja. Matematyka. Ja i moja przyjaciółka Oli siedzimy razem w ostatniej ławce i jak zwykle gadamy. Mając gdzieś to co mówi nauczycielka. Czekamy tylko na ten dzwonek, ale lekcja się wydłuża. Panna Strike (bo tak miała na nazwisko moja wychowawczyni) podeszła do nas i walnęła nam na ławkę duży spis zadań matematycznych. Popatrzyłyśmy chwile na siebie i domyśiłyśmy się o co chodzi. Zaczęłyśmy je rozwiązywać. Byłyśmy już przy piątym zadaniu, a ja dostałam sms-a od Olka.
 "Hej Alex robię jutro po zakończeniu roku domówkę i chce żebyś wpadła do mnie z Oli.
 Co ty na to?"
Odpisałam mu:
 "Sorki ale ja nie mogę wyjeżdżam do Londynu na całe wakacje zaraz po zakończeniu roku szkolnego. jak  chcesz to zapytaj się Oli czy idzie, ja nie mogę odpadam."
Już nic nie odpisał. Nareszcie dzwonek. Spakowałam szybko książki i razem z Oli wybiegłyśmy ze szkoły
Poszłyśmy do naszej ulubionej kafejki i wziełyśmy kawę.
-To co,jutro koniec szkoły co nie?
-No. Już wiem co założę a ty Al?
-Nie jeszcze nie.
-Dobra ja lecę pa. Spotkamy się jutro.-Powiedziała Oli z entuzjazmem. Krocząc do siebie do domu.
-Pa. Do jutra-odpowiedziałam koleżance po czym poszłam dalej. Niestety mieszkałam trochę dalej od Oli ale mi to jakoś nie przeszkadzało.
Weszłam do domu i krzyknęłam:
-Wróciłam!
-Hej córeczko. Słuchaj tutaj masz obiad, zjedz dopóki jest ciepły. A ja idę do pracy. to pa.-krzyknęła i wyszła. Poszłam do kuchni i zjadłam obiad tak jak mi mama kazała. Poszłam do siebie do pokoju i zaczęłam szykować ciuchy które na jutro założę. w końcu znalazłam to:

chic

to moja najlepsza sukienka więc warto skorzystać chociaż raz ją założyć. Ponieważ było już po 20.00 poszłam się wykąpać i umyć włosy. Gdy wyszłam z pod prysznica ubrałam moją piżamkę i poszłam się położyć i oddałam się w objęcia Morfeusza.

Rano z perspektywy Alex.

Wstałam o 7.00. Z racji tego że miałam mało czasu poszłam szybko zrobić poranną toaletkę i się ubrałam.
Poszłam na dół i zobaczyłam gotowe śniadanie z kartką pod talerzem. Szybko ją przeczytałam i byłam zdziwiona.

***Droga Alex***
Z racji tego ze wylatujesz o 15 do ojca. Ja postanowiłam tam polecieć już szybciej. Oli leci z tobą. Pomyślałam że sama będziesz się tam nudzić, więc zadzwoniłam do mamy Oli i się zgodziła.
Kocham cię.
                               ***MAMA*** :D


Byłam zadowolona że Oli leci ze mną. Ale jedno mnie dziwiło że matka poleciała do ojca Może się pogodzą? Albo już pogodzili? Zjadłam śniadanie i napisałam do Oli że już po nią idę.  Byłam już pod jej domem i zadzwoniłam do drzwi. Oli wyszła i była ubrana w To: Oli nie lubiła nosić sukienek ani spódniczek, więc jej wygląd mnie nie zdziwił. Poszłyśmy w ciszy do szkoły.

Szkoła z perspektywy Oli 

Weszłyśmy do szkoły i poszłyśmy na sale. Zajęłyśmy miejsca i słuchałyśmy kazań dyrektorki. Po 1godz. skończyła i wyszłyśmy ze szkoły.

-i co Alex, zaraz lecimy co nie?-zapytałam się przyjaciółki bo ona milczała.
-No a jak-odpowiedziała-Ja idę po walizki (bo miałam ich dwie) , przebiorę się i jedziemy na lotnisko.-odpowiedziała przyśpieszając kroku i szczerząc się od ucha do ucha.

Dom Alex

Weszłam do domu i od razu poleciałam do pokoju wzięłam te ciuchy: i poszłam do łazienki się przebrać.
Wyglądałam przebojowo. Poprawiłam makijaż i poszłam po walizki zmierzając powoli na dół. Przed domem czekała na mnie Oli z tatą (ponieważ to on miał nas zawieść).

Parę godzin później.

Do lądowania zostało nam 20 min. Oli jeszcze spała więc nie budziłam jej. A ja słuchałam muzyki.
Wylądowałyśmy. Na lotnisku czeki na nas moi rodzice. Przywitałyśmy się z nimi, a ja ich wycałowałam (właściwie tate bo mame widziałam wczoraj). Pojechaliśmy do domu taty a tam zobaczyliśmy ogromną willę. Zapomniałam wspomnieć że mój tata jest menadżerem jakiegoś zespołu. Ale zapomniałam jakiego. (Willa mojego taty). Zobaczyłyśmy że ktoś siedzi na kanapie. 2 chłopaków. Już wiem to są.......





Bohaterzy

ALEX SAIDAC

Urodziła się w Polsce w Potulicach (miasteczko koło Bydgoszczy). Ma 16 lat, a jej tata jest anglikiem (obecnie jej tata mieszka w Londynie). Jest dziewczyną która nie uczy się najlepiej i lubi imprezy ale z umiarem. Lubi śpiewać i robić sobie zdjęcia. Koleżanki mówią do niej Al (chociaż rzadko). Ma przyjaciółke o imieniu Olivia. Interesuje  się modą. 

Olivia Lenox

Urodziła się w Polsce w Potulicach. Ma 16 lat, a jej tata jest anglikiem (podobnie jak u Alex ale jej rodzice mieszkają razem). Jest dziewczyną która lubi się wygłupiać, nie uczy się za dobrze i lubi imprezy. Lubi śpiewać i tańczyć. Interesuje się modą.

Niall Horan

Urodził się w Irlandii. Ma 18 lat i jest muzykiem. Mieszka obecnie ze swoim przyjacielem Zayn'em.

Zayn Malik

Urodził się w Londynie. Ma 18 lat i jest muzykiem. Mieszka obecnie ze swoim przyjacielem Niall'em.

Przywitanie!

Cześć nazywam się Weronika i mam 12 lat. (chociaż to pewnie jest nie potrzebne ale muszę wam zaufać). Jestem fanką ONE DIRECTION a najbardziej NIALL'A i ZAYN'A. Pisze bloga żeby trochę się odstresować.